Słoweński polityk na wstępie zakomunikował, że problematyka ochrony środowiska wymaga kompleksowego podejścia i wzpółpracy wielu resortów i ich komisarzy. Jednym z głównych celów będzie wzrost znaczenia spraw środowiska, tak aby miały w europejskiej polityce taką rangę jak ekonomia. Choć wcześniej był Komisarzem ds. badań i rozwoju, to z zagadnieniami środowiskowymi, jak twierdzi, stykał się w ostatnich pięciu latach bardzo często. Potocnik przyznał otwarcie że w tej dziedzinie istnieje jeszcze wiele spraw, których rozpoznaniu musi poświęcić więcej czasu.
Główną osią debaty była kwestia implementacji prawodawstwa unijnego do krajowych systemów prawnych. Posłowie zwrócili uwagę, iż wprowadzanie powstałych w Brukseli dyrektyw nie we wszystkich krajach przebiega jednakowo, co powoduje „nierówne zasady gry” w poszczególnych krajach członkowskich. Co więcej, istnieją kraje, gdzie wprowadzanie europejskiej legislacji postępuje zbyt wolno. Temu problemowi Potocnik obiecał poświęcić szczególną uwagę.
Ogłaszany wszem i wobecn tzw. „Cel 2010”, który był deklaracją, iż do 2010 r. w Europie uda się powstrzymać utratę różnorodności biologicznej, okazał się tylko pustym hasłem. Przyszły Komisarz zapowiedział wypracowanie nowej długofalowej polityki środowiskowej do końca bieżącego roku. Ciekawą deklaracją było także stwierdzenie o konieczności powstania panelu naukowego pracującego nad zachowaniem bioróżnorodności, na wzór istniejącego panelu klimatycznego.
Na pytanie o działania związane z europejską polityką w konetkście zmian klimatycznych, Potocnik odpowiedział, iż Europa musi działać natychmiast, a nie czekać na negatywne efekty swych działań i wtedy dopiero przystępować do „akcji ratunkowej”, tak jak miało to miejsce w przypadku kryzysu finansowego.
| Copyright © 2009 Nyctalus.pl | Wykonanie: BIZZIT |